
Jakiś czas temu Unia Europejska postanowiła zwiększyć poziom cyberbezpieczeństwa na terenie państw członkowskich. W tym celu przygotowała dwa akty prawne dotyczące tej tematyki – tzw. Cybersecurity Act oraz dyrektywę NIS, czyli dyrektywę w sprawie środków na rzecz wysokiego wspólnego poziomu bezpieczeństwa sieci i systemów informatycznych na terytorium Unii Europejskiej. Na tej podstawie w krajowych przepisach wyróżnia się tzw. dostawców usług cyfrowych
Wiele organizacji przygotowujących się do wdrożenia wymogów NIS2 nadal traktuje cyberbezpieczeństwo i ochronę danych osobowych jako dwa odrębne światy. Za cyberbezpieczeństwo odpowiada dział IT lub zewnętrzny dostawca usług, za zgodność z RODO inspektor ochrony danych, a zarząd otrzymuje od czasu do czasu raport dotyczący jednego lub drugiego obszaru. Problem pojawia się w momencie wystąpienia realnego incydentu. Wówczas bardzo szybko okazuje się, że granice pomiędzy NIS2 a RODO są znacznie mniej oczywiste, niż mogłoby się wydawać.
13.11.2025
© Portal Poradyodo.pl