
Do tej pory bezpieczeństwo oprogramowania w Unii Europejskiej regulowały różne, rozproszone przepisy. Nie było jednego wspólnego prawa, które obejmowałoby tak szeroką grupę sprzętu i programów. Cyber Resilience Act (CRA), czyli rozporządzenie (UE) 2024/2847, zmienia to, ustanawiając szeroki, prawnie wiążący obowiązek dbania o cyberbezpieczeństwo produktów. Dotyczy to nie tylko dużych producentów sprzętu, ale może również obejmować niewielkie firmy komercyjnie udostępniające na rynku UE nawet jedną aplikację, jeżeli spełnia ona definicję produktu z elementami cyfrowymi i nie korzysta z jednego z przewidzianych wyłączeń.

Dnia 2 sierpnia 2026 r. wszedł w życie art. 50 unijnego AI Act, czyli przepis regulujący przejrzystość systemów sztucznej inteligencji, w tym systemów generatywnych, chatbotów, narzędzi do rozpoznawania emocji oraz rozwiązań służących do tworzenia deepfake'ów. W sieci krąży już jednak spore uproszczenie, że od tej daty każda grafika z generatora, każdy tekst i każdy film z użyciem AI musi zostać opatrzony widocznym napisem „wygenerowano przez AI”. W rzeczywistości działa to jednak inaczej, a zakres obowiązków zależy od tego, kto korzysta z systemu, jaki rodzaj treści powstaje i w jakim celu.

Dokumentacja RODO w firmie powinna odzwierciedlać rzeczywiste procesy przetwarzania danych osobowych oraz umożliwiać administratorowi wykazanie zgodności z rozporządzeniem 2016/679. Nie istnieje jeden uniwersalny „pakiet dokumentów RODO”, ponieważ ich zakres zależy od skali działalności, celów przetwarzania, kategorii danych, odbiorców oraz poziomu ryzyka. Proces wdrożenia należy rozpocząć od inwentaryzacji procesów przetwarzania danych i oceny ryzyka, a następnie ustanowić zasady cyklicznego przeglądu oraz aktualizacji dokumentacji po każdej istotnej zmianie organizacyjnej, technologicznej lub prawnej.

Ustawa o zarządzaniu danymi tworzy w naszym kraju nowe ramy bezpiecznego udostępniania i ponownego wykorzystywania danych, w tym zupełnie nową kategorię działalności regulowanej, czyli usługi pośrednictwa danych. Nie oznacza to jednak, że dane w administracji publicznej staną się nagle ogólnodostępne ani, tym bardziej, że straci na znaczeniu ochrona wynikająca z RODO, tajemnicy przedsiębiorstwa czy praw własności intelektualnej. Co więc regulują nowe przepisy?

Shadow AI to zjawisko polegające na wykorzystywaniu przez pracowników narzędzi opartych na sztucznej inteligencji do realizacji zadań służbowych bez wiedzy, zgody lub nadzoru kierownictwa firmy. Dotyczy to m.in. publicznie dostępnych chatbotów, generatorów treści, asystentów programistycznych czy narzędzi do analizy dokumentów. Korzystanie z takich rozwiązań może prowadzić do niekontrolowanego ujawnienia informacji poufnych, tajemnic przedsiębiorstwa oraz danych osobowych, a w konsekwencji do naruszenia zasad bezpieczeństwa informacji i przepisów RODO. Aby ograniczyć ryzyko związane z Shadow AI, organizacja powinna uwzględnić je w analizach ryzyka, politykach bezpieczeństwa, procedurach ochrony danych oraz zasadach korzystania z narzędzi AI. Istotne są również szkolenia pracowników, określenie dozwolonych zastosowań sztucznej inteligencji i wdrożenie mechanizmów kontroli, które pozwolą zapobiegać przetwarzaniu danych poza wiedzą i kontrolą administratora.

Jedno zdarzenie związane z bezpieczeństwem może jednocześnie stanowić naruszenie ochrony danych osobowych w rozumieniu RODO oraz incydent podlegający przepisom ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Organizacje powinny więc zadbać o właściwą kwalifikację zdarzenia, dotrzymanie terminów zgłoszeniowych oraz spójność dokumentacji przekazywanej do Prezesa UODO i właściwego CSIRT. Artykuł przedstawia praktyczną listę kontrolną oraz przykładowe zapisy, które można wykorzystać przy aktualizacji procedur bezpieczeństwa.

W dyskusjach na temat sposobu korzystania z nowych technologii przez dzieci bardzo często opieramy się na subiektywnych przypuszczeniach albo doświadczeniach rodziców i nauczycieli. Jak jednak naprawdę najmłodsi korzystają z Internetu: ile czasu spędzają online, z jakich aplikacji korzystają, kiedy sięgają po smartfon oraz z jakimi treściami mają kontakt? Raport „Internet dzieci 2026" odpowiada na te pytania używając konkretnych liczb, które dla przedsiębiorców z sektora cyfrowego oraz inspektorów ochrony danych stanowią jednoznaczny sygnał ostrzegawczy. Skala zjawisk nie jest już tylko problemem wychowawczym – to przede wszystkim obszar systemowych naruszeń prawa ochrony danych osobowych, prywatności oraz cyberbezpieczeństwa najmłodszych.

Zdarzenie dotyczące bezpieczeństwa może być jednocześnie naruszeniem ochrony danych osobowych w rozumieniu RODO oraz incydentem cyberbezpieczeństwa objętym przepisami uKSC. Kluczowe jest ustalenie, czy zdarzenie dotyczy danych osobowych, bezpieczeństwa systemów informacyjnych, ciągłości świadczenia usług, czy wszystkich tych obszarów naraz. Od tej kwalifikacji zależy, czy organizacja powinna dokonać zgłoszenia do Prezesa UODO, właściwego CSIRT, poinformować osoby fizyczne lub użytkowników usługi oraz zachować odpowiednie terminy zgłoszeniowe.

Wiele organizacji przygotowujących się do wdrożenia wymogów NIS2 nadal traktuje cyberbezpieczeństwo i ochronę danych osobowych jako dwa odrębne światy. Za cyberbezpieczeństwo odpowiada dział IT lub zewnętrzny dostawca usług, za zgodność z RODO inspektor ochrony danych, a zarząd otrzymuje od czasu do czasu raport dotyczący jednego lub drugiego obszaru. Problem pojawia się w momencie wystąpienia realnego incydentu. Wówczas bardzo szybko okazuje się, że granice pomiędzy NIS2 a RODO są znacznie mniej oczywiste, niż mogłoby się wydawać.

Rezerwacja hotelu, wypożyczenie roweru, korzystanie z publicznej sieci Wi-Fi czy publikowanie zdjęć z urlopu mogą wiązać się z ryzykiem naruszenia prywatności i utraty kontroli nad danymi osobowymi. Przed wyjazdem warto wiedzieć, kiedy można okazać dokument tożsamości, dlaczego nie należy zostawiać dowodu osobistego jako kaucji oraz jak postępować w razie kradzieży dokumentów, telefonu lub danych.
Do tej pory bezpieczeństwo oprogramowania w Unii Europejskiej regulowały różne, rozproszone przepisy. Nie było jednego wspólnego prawa, które obejmowałoby tak szeroką grupę sprzętu i programów. Cyber Resilience Act (CRA), czyli rozporządzenie (UE) 2024/2847, zmienia to, ustanawiając szeroki, prawnie wiążący obowiązek dbania o cyberbezpieczeństwo produktów. Dotyczy to nie tylko dużych producentów sprzętu, ale może również obejmować niewielkie firmy komercyjnie udostępniające na rynku UE nawet jedną aplikację, jeżeli spełnia ona definicję produktu z elementami cyfrowymi i nie korzysta z jednego z przewidzianych wyłączeń.
13.11.2025
© Portal Poradyodo.pl