
Przez lata cyberbezpieczeństwo w firmach było traktowane jako domena działów IT, a odpowiedzialność za ochronę danych i systemów informatycznych delegowano do specjalistów lub zewnętrznych dostawców. Zarządy angażowały się najczęściej dopiero w sytuacjach kryzysowych, takich jak cyberatak, wyciek danych czy incydent ransomware. Obecnie, w związku z regulacjami takimi jak dyrektywa NIS2 oraz rosnącymi wymaganiami w zakresie zarządzania ryzykiem ICT, podejście to ulega zasadniczej zmianie. Cyberbezpieczeństwo staje się kluczowym elementem odpowiedzialności zarządu, a brak nadzoru i właściwych procedur może prowadzić do konsekwencji prawnych, finansowych i reputacyjnych.

Analiza ryzyka w RODO to jeden z podstawowych obowiązków każdego administratora danych osobowych, wynikający bezpośrednio z podejścia opartego na ryzyku (risk-based approach). W praktyce bywa jednak często mylona z oceną skutków dla ochrony danych (DPIA) z art. 35 RODO, która ma zastosowanie wyłącznie w określonych przypadkach. Prawidłowo przeprowadzona analiza ryzyka pozwala dobrać adekwatne środki techniczne i organizacyjne, uwzględniając charakter, zakres, kontekst i cele przetwarzania, a także ryzyko naruszenia praw i wolności osób fizycznych oraz interesów administratora.

Strażnicy gminni, realizując zadania związane z porządkiem publicznym, przetwarzają dane osobowe na podstawie szczególnych przepisów prawa. Artykuł wyjaśnia, jakie dane mogą być legalnie gromadzone, kto pełni rolę administratora oraz jakie ograniczenia i obowiązki wynikają z regulacji.

Poczta e-mail pozostaje jednym z najczęstszych źródeł naruszeń ochrony danych osobowych. UODO wskazuje, że problemy wynikają głównie z włamań na skrzynki oraz przesyłania niezabezpieczonych informacji. To dobry moment, aby zweryfikować procedury, sposób przechowywania wiadomości oraz realny poziom bezpieczeństwa komunikacji w organizacji. Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO, urząd) opublikował w swoim biuletynie tekst pt. „Poczta elektroniczna jako środowisko przetwarzania danych i potencjalne źródło naruszeń”. Stanowi on podstawę do ponownej weryfikacji procedur dotyczących zabezpieczenia danych osobowych w ramach poczty elektronicznej.

Nowa dyrektywa PLD (Product Liability Directive) znacząco zmienia podejście do odpowiedzialności za produkty wadliwe, rozszerzając je także na systemy cyfrowe oraz dane. Choć nie modyfikuje bezpośrednio przepisów RODO, wprowadza istotne konsekwencje dla organizacji przetwarzających dane osobowe – zwłaszcza w kontekście szkód takich jak utrata czy uszkodzenie danych. Dla IOD i ADO oznacza to konieczność uwzględnienia PLD w analizach ryzyka, procedurach udostępniania danych oraz zarządzaniu incydentami, szczególnie w środowiskach wykorzystujących AI. Sprawdź, jakie działania warto zaplanować już teraz, aby przygotować organizację na zmiany obowiązujące od 9 grudnia 2026 r.

Deepfake w reklamie nie jest wprost zakazany, ale każdy przypadek należy rozpatrywać w kontekście wielu: AI Act, ochrona wizerunku i dóbr osobistych, RODO oraz przepisów o reklamie wprowadzającej w błąd. W praktyce kluczowe jest, czy materiał nie daje wrażenia, że pokazuje rzeczywiste zdarzenie lub autentyczny wizerunek , nie narusza praw osoby ukazanej w tym materiale i nie wprowadza konsumenta w błąd.

Unijna dyrektywa PLD rozszerza odpowiedzialność za produkty wadliwe na oprogramowanie i dane cyfrowe, w tym osobowe, nakładając obowiązek ujawniania dowodów w sporach sądowych – co wpływa na procedury ochrony danych w firmach, choć nie zmienia bezpośrednio zasad RODO.

W kontekście powszechnego wdrażania sztucznej inteligencji w firmach, procedury ochrony sygnalistów wymagają przemyślanej aktualizacji – nie tylko pod kątem zgodności z ustawą o ochronie sygnalistów, ale także z wymogami RODO oraz Aktu w sprawie sztucznej inteligencji. Systemy AI mogą wspierać postępowanie, przyjmować i wstępnie weryfikować zgłoszenia, ale ich automatyka niesie wysokie ryzyko naruszenia poufności danych, działań odwetowych oraz decyzji podejmowanych bez udziału człowieka. W odpowiedzi na te wyzwania konieczne stało się wprowadzenie surowych ograniczeń, ludzkiej kontroli przy kluczowych decyzjach oraz jawne informowanie sygnalistów o roli AI w procedurze zgłoszeniowej.

Podmiot zatrudniający pracowników występuje niejako w podwójnej roli - zarówno pracodawcy w rozumieniu przepisów prawa pracy, jak również administratora danych osobowych w rozumieniu przepisów regulujących przetwarzanie oraz ochronę danych osobowych. Co to zasady dane osobowe pracowników są przetwarzane na potrzeby realizacji wzajemnych praw oraz obowiązków stron stosunku pracy. Bywają jednak przypadki, kiedy dane takie będą musiały wyjść poza tą relację.

Dynamiczny rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji w ostatnich latach wprowadził realne zmiany w funkcjonowaniu organizacji. Od prostych chatbotów po zaawansowane systemy analizujące ogromne zbiory danych – AI staje się coraz częściej codziennym elementem pracy. Jednocześnie, wraz z tymi możliwościami, pojawiają się nowe wyzwania i ryzyka, szczególnie w zakresie ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji, które każda organizacja musi świadomie uwzględniać.
Do tej pory bezpieczeństwo oprogramowania w Unii Europejskiej regulowały różne, rozproszone przepisy. Nie było jednego wspólnego prawa, które obejmowałoby tak szeroką grupę sprzętu i programów. Cyber Resilience Act (CRA), czyli rozporządzenie (UE) 2024/2847, zmienia to, ustanawiając szeroki, prawnie wiążący obowiązek dbania o cyberbezpieczeństwo produktów. Dotyczy to nie tylko dużych producentów sprzętu, ale może również obejmować niewielkie firmy komercyjnie udostępniające na rynku UE nawet jedną aplikację, jeżeli spełnia ona definicję produktu z elementami cyfrowymi i nie korzysta z jednego z przewidzianych wyłączeń.
13.11.2025
© Portal Poradyodo.pl