Pytanie:
Osoba zatrudniona w spółdzielni mieszkaniowej w ramach obowiązków protokołowała posiedzenia rady nadzorczej. Aby sumiennie wywiązać się z obowiązku, z własnej inicjatywy nagrywała dźwięk w trakcie posiedzenia prywatnym telefonem, a nagranie wykorzystywała do przygotowania protokołu. O nagrywaniu nie powiadomiła nikogo, ani osób nagrywanych, ani przełożonych. Po sporządzeniu protokołu nagranie usuwała (nie publikowała, nie ujawniała, etc.). W trakcie drugiego nagrywanego posiedzenia sprawa wyszła na jaw. Członkowie rady zgłosili do zarządu spółdzielni, że naruszono ich prywatność. Czy takie zdarzenie kwalifikuje się do zgłoszenia do UODO?
Korzyści
Z porady dowiesz się m.in.:
- Czy pracownik może nagrywać posiedzenie rady nadzorczej prywatnym telefonem?
- Czy nagrywanie posiedzenia bez wiedzy uczestników jest naruszeniem RODO?
- Czy każde nieuprawnione nagranie należy zgłosić do UODO?
- Kiedy nagranie posiedzenia trzeba zgłosić do UODO?
- Ile czasu administrator ma na zgłoszenie naruszenia do UODO?
- Czy usunięcie nagrania oznacza, że nie doszło do naruszenia?
- Co spółdzielnia powinna sprawdzić na prywatnym telefonie pracownika?
- Czy incydent trzeba wpisać do rejestru naruszeń, jeżeli nie zostanie zgłoszony do UODO?
- Czy członków rady nadzorczej trzeba formalnie zawiadomić o naruszeniu?
- Jakie działania naprawcze powinna podjąć spółdzielnia mieszkaniowa?