Europa przez dekady budowała swoje bezpieczeństwo w oparciu o klasyczne wektory zagrożeń: integralność granic, potencjał militarny, stabilność infrastruktury krytycznej oraz bezpieczeństwo energetyczne. Ostatnie lata wyraźnie pokazują jednak, że współczesne konflikty — niezależnie od ich charakteru — w istotnej części przeniosły się do cyberprzestrzeni, gdzie celem stają się nie tylko systemy państwowe, ale również dane, ciągłość działania organizacji oraz zaufanie do usług cyfrowych. W tym kontekście dyrektywa NIS2 przestaje być wyłącznie ramą regulacyjną, a staje się narzędziem systemowego wzmacniania odporności podmiotów kluczowych i ważnych.