Przedstawiciel fundacji Panoptykon pozywa Pocztę Polską

Dodano: 17 lipca 2020
35b8b7a1d12eba41370ff1de398b4c2ab7a5fe0b-xlarge(1)

Jak wiadomo, w maju Poczta Polska pozyskała dane milionów osób z rejestru PESEL i przetwarzała je w celu organizacji wyborów, które pierwotnie miały się odbyć 10 maja. Zdaniem Fundacji Panoptykon – nielegalnie. Dlatego przedstawiciel fundacji wytoczył powództwo przeciwko Poczcie Polskiej.

Na co liczy Fundacja

Fundacja stoi na stanowisku, że nie było żadnych podstaw prawnych do przetwarzania danych osobowych obywateli przez Pocztę Polską. Taką podstawą nie mogła być bowiem decyzja premiera. Właśnie z tego względu przed jeden z sądów okręgowych w Warszawie trafił pozew przygotowany przez Kancelarię Lubasz i Wspólnicy. Jeżeli sąd przyzna rację powodowi, wówczas nakaże jej usunąć dane osobowe lub zweryfikuje, czy – zgodnie z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej zapewnieniami – rzeczywiście usunęła dane milionów obywateli ze swoich baz, a także nakaże spółce przeprosiny i zasądzi symboliczne odszkodowanie. Fundacja liczy jednak przede wszystkim na potwierdzenie, że dane osobowe nie mogą być przekazywane pomiędzy instytucjami publicznymi bez podstawy prawnej.

Dlaczego sprawa trafiła do sądu

Jak pamiętamy, pierwotnie wybory prezydenckie miały odbyć się 10 maja – z uwagi na epidemię, w trybie korespondencyjnym. Miała to umożliwić tzw. Ustawa kopertowa, która jednak weszła w życie dopiero 9 maja, co uniemożliwiło organizację wyborów. Tymczasem jeszcze 16 kwietnia Poczta Polska zwróciła się do samorządów z żądaniem przekazania danych ze spisów wyborców. Następnie zaś, po masowych odmowach, wykorzystała dane z rejestru PESEL udostępnione przez Ministerstwo Cyfryzacji. W swych działaniach Poczta Polska powoływała się na art. 99 tzw. ustawy covidowej (czyli ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych), w przepisie tym na przesłankę realizacji „innych obowiązków”. Jak zaznacza fundacja, na gruncie ówcześnie obowiązujących przepisów nie było jednak takich obowiązków, które uzasadniałyby przetwarzanie tych danych. Dotyczy to również decyzji premiera, w której polecił Poczcie Polskiej „podjęcie realizacji niezbędnych czynności zmierzających do przygotowania wyborów Prezydenta RP, poprzez przygotowanie infrastruktury organizacyjnej oraz pozyskanie niezbędnych zasobów materialnych”. Decyzja ta nie dotyczyła jednak w żaden sposób danych osobowych.

Kontrowersyjny był także sposób pozyskania danych, które z rejestru PESEL trafiły do Poczty Polskiej na płycie CD, a samorządy miały przekazać je w niezabezpieczonym hasłem pliku .txt. Nie było w niej jednak ani słowa o danych osobowych. Co więcej fundacja zauważa, że Poczta Polska nie zrealizowała obowiązku informacyjnego względem obywateli, których dane osobowe przetwarzała.

Uwaga

W odpowiedzi na działania fundacji w dniu 6 lipca 2020 r. Poczta Polska wydała oświadczenie, w którym wskazała, że dane z rejestru PESEL były jej potrzebne do „przygotowania procesu logistycznego (ekspedycyjno-rozdzielczego)” w związku z obowiązkami nałożonymi na nią przez Premiera. Podtrzymała też stanowisko, według którego art. 99 tzw. ustawy covidowej oraz decyzja Premiera były wystarczającymi podstawami prawnymi do pozyskania danych. Zaznaczyła również, że pozyskane dane zostały usunięte.

Źródło:
  • Strona internetowa Fundacji Panoptykon (https://panoptykon.org)

Czytelnicy tego artykułu skorzystali również z poniższych narzędzi

Nasi partnerzy i zdobyte nagrody


© Portal Poradyodo.pl

Poznaj kluczowe zagadnienia, z jakimi możesz się zetknąć podczas codziennej pracy IODO.
E-kurs dla początkującego Inspektora Danych Osobowych. Rzetelna wiedza i praktyczne ćwiczenia.

SPRAWDŹ »

x
wiper-pixel